Już w najbliższy 8 listopada w Lewisham będziecie mogli obejrzeć projekcję artystycznego majstersztyku – ekranizacji „Trenów” Jana Kochanowskiego w reżyserii Damiana Bieńka.

„Treny” – dzieło ojca polskiej literatury, który mieszkał i tworzył na ziemi lubelskiej, w Czarnolesie – znane są niemal każdemu Polakowi. Użyty przez poetę język ma już ponad 500 lat, a utwór porusza niezwykle trudne tematy: śmierć, odchodzenie i żal po stracie dziecka.

Nic więc dziwnego, że nie zawsze są w pełni zrozumiałe. Filmowa adaptacja „Trenów” pozwala jednak spojrzeć na nie z nowej perspektywy – dzięki uniwersalnemu językowi kina.

„Film łączy w sobie aż trzy formy przekazu: słowo, dźwięk i muzykę, które odwołują się do sfery emocji człowieka” – powiedział nam reżyser „Trenów”, Damian Bieniek.
Damian Bieniek to reżyser, producent i operator – przedstawiciel nowej fali tzw. kina autorskiego.

Laureat wielu nagród na prestiżowych festiwalach filmowych, m.in. statuetki Złotego Delfina w Cannes (2018). Na co dzień koordynuje pracę zespołu filmowego Akademii Nowoczesnych Mediów i Komunikacji KUL oraz prowadzi zajęcia w Instytucie Dziennikarstwa i Zarządzania KUL.

Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem.
W rozmowie z nami Bieniek podkreśla, że tematyka „Trenów” pozostaje wciąż aktualna. Choć świat zmienił się od czasów Kochanowskiego, miłość i relacje międzyludzkie pozostają niezmienne i zawsze ważne.
„Każdy z nas, wcześniej czy później, musi zmierzyć się ze śmiercią bliskiej osoby. Treny pozwalają oswoić lęk i w pewnym sensie przygotować się na to doświadczenie” – zauważa reżyser.
W rolę Urszulki wcieliła się niespełna trzyletnia córeczka Damiana Bieńka – Anastazja. Młodsza od prawdziwej Urszulki o kilka lat, swoją naturalnością, świeżością i zaangażowaniem – pod czułym okiem taty – stworzyła przejmujący portret wesołej, niesfornej i ukochanej córki poety, tak dobrze znanej z kart literatury.
W filmowej adaptacji bohater, po śmierci Urszulki, wyrusza w symboliczną podróż, poszukując swojej ukochanej córeczki i ukojenia po stracie.
„Treny przypominają, że każdy kolejny dzień i każda przeżyta chwila przynosi nam szansę na dobro i miłość – mimo cierpienia, samotności czy żałoby” – dodaje Bieniek.

W tym roku film dotarł do półfinału Stockholm City Film Festival, gdzie rywalizują krótkometrażowe produkcje z całego świata – zarówno fabularne, jak i dokumentalne. Jurorzy stawiają tam przede wszystkim na kino artystyczne.

„Treny” Damiana Bieńka to filmowa interpretacja wielkiego dzieła Jana Kochanowskiego, osadzona w twórczej wizji pejzażu i rzeczywistości Lubelszczyzny.
W ubiegłym roku film zdobył również Złotego Orła Hollywood na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Fabularnych w Los Angeles!
W tym roku Polish Sue organizowała Narodowe Czytanie dzieł Jana Kochanowskiego, promując twórczość ojca polskiej literatury oraz polską historię i kulturę wśród Polonii w Wielkiej Brytanii – więcej na linku:
W imieniu organizatorów – serdecznie zapraszamy na projekcję!
Link do wydarzenia:

Text: Iwona Golińska
Zdjęcia: Iwona Golińska. Polish Sue, Damian Bieniek.





Leave a comment