
27 lutego 1913 roku urodził się człowiek, który do końca pozostał wierny przysiędze – Bogu i Ojczyźnie.
Kazimierz Sabbat był symbolem nieugiętej, legalnej Polski – tej, która nie pogodziła się z narzuconym siłą systemem komunistycznym.
Podczas II wojny światowej walczył w szeregach 10. Brygady Kawalerii Pancernej we Francji, a następnie w Wielkiej Brytanii w składzie 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
Był jednym z tych żołnierzy, którzy przeszli cały szlak bojowy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – od Francji po wyzwalanie Europy u boku aliantów.
Po wojnie – jak tysiące polskich żołnierzy – nie wrócił do kraju. Polska znalazła się pod dominacją Związku Sowieckiego. Dla wielu powrót oznaczałby represje lub więzienie.

Na emigracji w Wielkiej Brytanii Sabbat stał się jednym z filarów polskiego harcerstwa.
Był działaczem i wychowawcą młodzieży, dla której Polska była często krajem znanym tylko z opowieści rodziców.
Właśnie w tej pracy widać było jego najgłębsze przekonanie: naród trwa tak długo, jak trwa jego pamięć i wychowanie młodego pokolenia.
Dla środowisk emigracyjnych był nie tylko politykiem, ale autorytetem moralnym.
W latach 1976–1986 pełnił funkcję premiera Rządu RP na Uchodźstwie w Londynie.
W 1986 roku objął urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie – jako legalny następca władz II Rzeczypospolitej.
W czasie gdy w kraju rządziła komunistyczna władza z komunistycznym generałem Wojciechem Jaruzelskim, Londyn pozostawał symbolem ciągłości niepodległego państwa polskiego.
To właśnie ten legalizm emigracyjnych władz sprawił, że w 1990 roku możliwe było przekazanie insygniów władzy do wolnej już Polski.
19 lipca 1989 roku Kazimierz Sabbat zmarł nagle na atak serca.
Stało się to w chwili, gdy dotarła do niego wiadomość, że Wojciech Jaruzelski – symbol komunistycznego systemu – został wybrany prezydentem PRL.
Dla człowieka, który całe życie poświęcił walce o wolną i suwerenną Polskę, była to wiadomość niezwykle bolesna.
Kazimierz Sabbat reprezentował Polskę: wierną przedwojennej konstytucji, wierną sojuszom z Zachodem, wierną żołnierzom, którzy nie mogli wrócić do domu, wierną wartościom harcerskim i chrześcijańskim.
Był pomostem między II Rzecząpospolitą a III Rzecząpospolitą. Cichym, spokojnym, ale niezłomnym strażnikiem państwowej ciągłości.
Dla środowisk polonijnych w Wielkiej Brytanii postać Kazimierza Sabbata ma szczególne znaczenie.
To właśnie tu – w Londynie – trwała wolna Polska, gdy w kraju panowała cenzura i represje.
Jego życie przypomina nam, że wolność nie zawsze wraca szybko, ale wraca wtedy, gdy ktoś jej strzeże – nawet na emigracji.
W 113. rocznicę jego urodzin oddajemy hołd Prezydentowi Wolnej Polski. Człowiekowi, który nigdy nie uznał zniewolenia za stan normalny.
🇵🇱 Pamiętamy.
Tekst: Polish Sue
Foto: Wikipedia





Leave a comment