13 maja 1981 roku zapisał się na zawsze w historii Polski, Kościoła i świata. Tego dnia na Placu św. Piotra w Rzymie padły strzały, które mogły odebrać życie jednemu z największych Polaków XX wieku – papieżowi Janowi Pawłowi II. Miliony ludzi na całym świecie zamarły w przerażeniu, a Polska pogrążyła się w modlitwie i niepokoju.

Zamach na Jana Pawła II pozostaje jedną z najbardziej dramatycznych i symbolicznych chwil XX wieku

Było spokojne, słoneczne popołudnie. Papież jak zwykle pozdrawiał wiernych zgromadzonych na audiencji generalnej. Odkryty papamobile powoli przejeżdżał przez Plac św. Piotra, a Jan Paweł II zatrzymywał się, błogosławił dzieci i odpowiadał na gesty wiernych. W pewnym momencie podniósł małą dziewczynkę, aby ją pobłogosławić. Chwilę później rozległy się strzały.

Papież osunął się w ramiona swoich współpracowników. Chaos, krzyk i przerażenie ogarnęły plac. Zamachowcem okazał się Mehmet Ali Ağca – turecki terrorysta, który kilka lat wcześniej uciekł z więzienia. Został szybko obezwładniony przez wiernych oraz watykańskie służby i przekazany włoskiej policji.

Jan Paweł II w stanie krytycznym został przewieziony do kliniki Gemelli. Lekarze przez sześć godzin walczyli o jego życie. Jedna z kul przeszła przez brzuch Ojca Świętego, cudem omijając aortę i kręgosłup. Druga zraniła rękę i ramię papieża. Świat czekał na wiadomości z Rzymu.

W Polsce rozpoczęły się spontaniczne modlitwy. Kościoły wypełniły się ludźmi. W zakładach pracy, domach i na ulicach przekazywano sobie każdą nową informację. „Żyje”, „jest operowany”, „stracił dużo krwi”, „Dziwisz jest przy nim” – wiadomości rozchodziły się z ust do ust. W czasach bez internetu i mediów społecznościowych naród trwał w ogromnym napięciu i solidarności.

17 maja 1981 roku Polacy odetchnęli z ulgą. Jan Paweł II odmówił modlitwę Anioł Pański ze szpitalnego łóżka. Kilka dni później lekarze poinformowali, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Do dziś zamach na Jana Pawła II pozostaje jedną z najbardziej dramatycznych i symbolicznych chwil XX wieku. Sam papież był przekonany, że przeżył dzięki opiece Matki Bożej Fatimskiej – zamach miał miejsce dokładnie w rocznicę objawień fatimskich. „Jedna ręka strzelała, inna prowadziła kulę” – mówił później.

Przez lata trwały również śledztwa dotyczące rzeczywistych inspiratorów zamachu. Instytut Pamięci Narodowej prowadził szeroko zakrojone postępowanie w latach 2006–2014. Ustalono, że Mehmet Ali Ağca nie działał sam, a w sprawę zaangażowane były komunistyczne służby specjalne, w tym służby bułgarskie oraz przedstawiciele aparatu państw bloku wschodniego. Jan Paweł II był bowiem nie tylko głową Kościoła, ale także duchowym symbolem walki o wolność narodów zniewolonych przez komunizm.

Dla Polaków dzień 13 maja 1981 roku pozostaje momentem głębokiej próby, ale także świadectwem niezwykłej jedności i wiary. Miliony ludzi modliły się wtedy o życie papieża z Polski – człowieka, który dawał nadzieję całym pokoleniom i przypominał światu o godności człowieka oraz prawie narodów do wolności.

Dziś, po 45 latach od tamtych wydarzeń, pamiętamy o dramatycznych chwilach na Placu św. Piotra i o cudownym ocaleniu św. Jana Pawła II.

Cześć Jego pamięci. 🇵🇱✝️

Źródło : IPN

Photo : IPN

Leave a comment

Trending