
Początki polskiego Balham – wspólnota po wojnie
Po zakończeniu II wojny światowej Londyn stał się jednym z najważniejszych miejsc osiedlenia Polaków, którzy nie mogli lub nie chcieli wrócić do ojczyzny znajdującej się pod wpływem wrogiej Polsce sowieckiej ideologii i ZSRR.

Jednym z najważniejszych ośrodków tej emigracji stało się Balham – dzielnica południowego Londynu, gdzie zaczęło tętnić życie polonijne.
Sercem tej społeczności była parafia polska pod wezwaniem Chrystusa Króla a także Klub Orła Białego na Balham, tworzona przez polskich społeczników, żołnierzy i patriotów którzy przybyli do Anglii po wojnie, a oficjalnie działająca w ramach organizacji charytatywnej jaką jest Polska Misja Katolicka w Anglii i Walii.

Kościół nie był jedynie miejscem modlitwy – był centrum życia społecznego, językowego i kulturowego.
To tutaj spotykali się Polacy, organizowano szkoły sobotnie, uroczystości patriotyczne oraz pomoc dla nowo przybyłych.
Klub Orła Białego na Balham – dom polskiej emigracji
Z inicjatywy parafian oraz działaczy polonijnych w latach 60. powstał Klub Orła Białego na Balham – miejsce wyjątkowe, budowane oddolnie przez emigrację.

Klub Orla Białego na Balham – lata 80 te.
Był to ośrodek spotkań Polonii, przestrzeń wydarzeń kulturalnych i patriotycznych oraz miejsce integracji pokoleń – od weteranów po młodzież.
W klubie odbywały się wieczory literackie i koncerty, spotkania kombatanckie, wielkie bale i uroczystości narodowe a także działalność edukacyjna i społeczna.

Bywali tutaj polscy generałowie – jak generał Władysław Anders. a także polskie władze emigracyjne – i Prezydenci RP na uchodźstwie – jak Prezydent Ryszard Kaczorowski.
Dla wielu był to „drugi dom” – namiastka Polski na emigracji.
Ludzie, którzy tworzyli historię klubu
Nie sposób mówić o historii Balham bez wspomnienia osób, które przez dekady budowały tę wspólnotę.

Harcmistrzyni Luna Golińska – która również była wieloletnim sekretarzem Klubu Orła Białego to filar organizacyjny życia klubowego, osoba, która dbała o dokumentację, wydarzenia i codzienne funkcjonowanie klubu przez ponad 40 lat.
Więcej o Lunie na linku:
Luna była w pewnym sensie, łącznikiem między pokoleniami Polonii. Organizowała i animowała życie polonijne wokół parafii i klubu, które toczyło się bardzo żywo, zapraszała młodych, uczniów i harcerzy, tworzyła koła zainteresowań.
A bujne życie społeczne i polonijne na Balham toczyło się zawsze wokół spraw polskich.
Staszek Goliński – jej mąż, również harcerz, był odpowiedzialny przez wiele lat za stabilność finansową ośrodka.
To również współtwórca struktur, które pozwoliły klubowi funkcjonować przez dekady.
To człowiek który bez reszty był oddany sprawie polonijnej a wspierany był przez swego ojca Feliksa Golińskiego – żołnierza Polskich Sił Powietrznych walczącego w Dywizjonach 302 i 316 – który zapisał piękną kartę w historii polskich lotników na Wyspach.

Razem stanowili przykład cichej, konsekwentnej służby społecznej, bez której takie miejsca nie mogłyby istnieć.
To tylko przykład ludzi – oddanych społeczników bez których klub nie mógłby funkcjonować.
Było ich więcej ale większość z nich niestety już odeszła.
Ich miejsce zajęli energiczni przedstawiciele młodszej Polonii, a przez ostatnie 20 lat klub prowadziła z dużym sukcesem pani Magdalena Harvey.
Parafia i duchowi przewodnicy – ks. Stanisław Cynar i ks. Władysław Wyszowadzki
Ważną rolę w życiu Balham odgrywali duchowni Polskiej Misji Katolickiej.
Wśród nich szczególne miejsce zajmuje ksiądz Stanisław Cynar – duszpasterz, który integrował środowisko polonijne, wspierał działalność klubu oraz budował most między wiarą a życiem społecznym emigracji.

Na uwagę zasługuje również wieloletni duszpasterz, wielki patriota i oddany parafii na Balham proboszcz – ksiądz Władysław Wyszowadzki, który przez ponad 20 lat wspierał wszelkie działania klubu oraz dbał o swych parafian – tych obecnych a także tych zmarłych, z których wielu, jak Luna Golińska, jest pochowanych w kolumbarium przy kościele Chrystusa Króla na Balham.
To właśnie dzięki takim duchowym kapłanom parafia była nie tylko instytucją religijną, ale również centrum tożsamości narodowej.
Polish Benevolent Fund – solidarność i pomoc.
Integralną częścią życia Polonii był również tzw. Benevolent Fund – struktura wsparcia dla klubu na Balham.
Polish Benevolent Fund odegrał kluczową rolę w budowaniu polskiego życia społecznego w Londynie.
Był nie tylko organizacją charytatywną, lecz przede wszystkim instytucją, która umożliwiała realne funkcjonowanie wspólnoty.

Zapewniał on stabilność finansową, utrzymanie nieruchomości, zaplecze dla działalności społecznej i kulturalnej.
To dzięki niemu możliwe było stworzenie i rozwój miejsc takich jak Klub Orła Białego na Balham – przestrzeni, która przez dziesięciolecia była centrum życia Polonii.
Fundusz nie działał w próżni. Był częścią większego organizmu, w którym każda instytucja wzmacniała pozostałe.
Ludzie, którzy nie szukali rozgłosu
Historia Polish Benevolent Fund to nie tylko struktury i dokumenty. To przede wszystkim historia ludzi – często dziś zapomnianych, choć ich wkład był fundamentalny.
Wśród nich znajduje się wspomniany już Staszek Goliński – wieloletni działacz i skarbnik Funduszu, człowiek zaufania, który przez lata dbał o stabilność finansową i organizacyjną polskich instytucji na Balham.
Jego praca była cicha, pozbawiona rozgłosu, ale absolutnie kluczowa.
Obok niego działał Pan Jerzy Palmi – przedstawiciel pokolenia, które budowało polską obecność w Wielkiej Brytanii od podstaw.
Choć jego nazwisko nie pojawia się w oficjalnych kronikach, pozostaje obecny w pamięci środowiska jako jeden z filarów organizacyjnych tej wspólnoty.
To byli ludzie, którzy nie budowali kariery. Budowali wspólnotę.
Był to wyraz głęboko zakorzenionej w polskiej tradycji idei solidarności i wzajemnej odpowiedzialności.
Zakończenie działalności i pytania bez odpowiedzi
W ostatnim czasie historia Klubu Orła Białego weszła w nowy, trudny rozdział.

Foto: Polish Sue
Działalność klubu została oficjalnie zakończona z ostatnim dniem Marca 2026.
To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród Polonii – szczególnie wśród tych, którzy przez dziesięciolecia tworzyli to miejsce, ich rodziny a także parafian i ogólnie całego środowiska polonijnego.
Zostały skierowane pytania do obecnych władz Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii a także do nowego proboszcza parafii na Balham.
Dotyczyły one przyszłości budynku Klubu Orła Białego na Balham i
zachowania dziedzictwa polonijnego tego miejsca oraz możliwości kontynuacji działalności społecznej Klubu.
Niestety do dziś pozostają one bez odpowiedzi.
Dziedzictwo, które nie może zostać zapomniane.

Historia Balham to historia ludzi, którzy budowali Polskę poza granicami kraju, zachowywali język, kulturę i tradycję oraz przekazywali wartości kolejnym pokoleniom.
Klub Orła Białego i parafia były przez dekady sercem tej wspólnoty.
Dziś, gdy ich los pozostaje niepewny, jedno jest pewne: to nie budynki tworzą historię – lecz ludzie.
I to właśnie pamięć o takich osobach jak ksiądz Stanisław Cynar, Jerzy Palmi czy Luna i Staszek Golińscy, a także inni, których całą listę możemy wymienić, stanowi najtrwalszy fundament polskiego Londynu.
Nie pozwólmy zaprzepaścić pracy Polaków którzy tworzyli „duszę i serce” Polonii z południowego Londynu, i zabierzmy głos w sprawie zachowania dla dalszych pokoleń Klubu Orła Białego na Balham.
Text: Polish Sue





Leave a comment