
8 czerwca 1946 roku ulice Londynu wypełniły się tłumami świętującymi zwycięstwo aliantów nad hitlerowskimi Niemcami i Japonią. Była to wielka Parada Zwycięstwa, symbolicznie kończąca najkrwawszy konflikt w dziejach świata. Jednak wśród maszerujących wojsk zabrakło tych, którzy od pierwszego do ostatniego dnia wojny walczyli ramię w ramię z aliantami – Polaków.
To jedna z najbardziej bolesnych kart powojennej historii Polski.
Polskie Siły Zbrojne walczyły na wszystkich frontach II wojny światowej. Polscy lotnicy bronili nieba nad Wielką Brytanią podczas Bitwy o Anglię. Marynarze eskortowali alianckie konwoje na Atlantyku i Morzu Północnym. Żołnierze zdobywali Monte Cassino, walczyli pod Falaise, Arnhem, Tobrukiem i Narwikiem. Polscy matematycy jako pierwsi złamali tajemnicę Enigmy, a polski wywiad dostarczał aliantom bezcennych informacji.
Mimo tego ogromnego wkładu Wielka Brytania nie zaprosiła do udziału w paradzie przedstawicieli Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Decyzja ta była wynikiem politycznych ustępstw wobec Związku Sowieckiego, który po wojnie narzucił Polsce komunistyczne rządy. Londyn nie chciał drażnić Józefa Stalina, dlatego bohaterowie wojny zostali odsunięci na bok.

Dopiero w ostatniej chwili brytyjskie władze zaprosiły niewielką grupę pilotów legendarnego Dywizjonu 303. Polscy lotnicy odmówili jednak udziału, solidaryzując się z tysiącami swoich kolegów, którzy zostali pominięci. Był to gest honoru i lojalności wobec wszystkich polskich żołnierzy.
Paradoksalnie zaproszenie otrzymał kontrolowany przez komunistów Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Ostatecznie jednak również przedstawiciele ludowego Wojska Polskiego nie pojawili się w Londynie. W cieniu politycznych rozgrywek Polska – jeden z głównych sojuszników walczących z III Rzeszą – pozostała nieobecna podczas uroczystości, które miały celebrować zwycięstwo wolnego świata.

Dla Polaków rok 1946 nie był czasem prawdziwej wolności. Podczas gdy Londyn świętował pokój, w Polsce działały więzienia UB i NKWD, trwały represje wobec żołnierzy Armii Krajowej, odbywały się pokazowe procesy, a tysiące patriotów trafiało do więzień lub ginęło z rąk komunistycznego aparatu terroru. Polska znalazła się za żelazną kurtyną, a jej wschodnie ziemie – z Wilnem, Grodnem i Lwowem – zostały bezprawnie odebrane.

Cena, jaką Polska zapłaciła za zwycięstwo nad nazizmem, była ogromna. Blisko sześć milionów obywateli II Rzeczypospolitej straciło życie. Zniszczono miasta, wsie, dorobek pokoleń i znaczną część elity narodowej. Mimo to Polska nie znalazła się w gronie państw, które mogły w pełni cieszyć się owocami zwycięstwa.
Dziś, osiemdziesiąt lat później, mamy obowiązek przypominać tę historię. Nie po to, by pielęgnować urazy, ale aby oddać sprawiedliwość tym, którzy walczyli o wolność Europy. Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, marynarze ORP „Błyskawica”, lotnicy Dywizjonu 303 i tysiące innych bohaterów zasługują na pamięć i szacunek.
Polish Sue Association od lat angażuje się w upamiętnianie polskich bohaterów wojennych w Wielkiej Brytanii. Poprzez wystawy, wydarzenia edukacyjne, spotkania młodzieży oraz współpracę z instytucjami brytyjskimi i polskimi przypominamy o wkładzie Polaków w zwycięstwo aliantów. Historia parady z 8 czerwca 1946 roku pozostaje ważnym przypomnieniem, że wolność i prawda historyczna nie zawsze idą w parze z polityką.

Dziś możemy mówić o tym głośno. Możemy przywracać pamięć tym, których próbowano wymazać z historii. I możemy być dumni z faktu, że Polska – choć zdradzona przy stole politycznych negocjacji – nigdy nie zdradziła ideałów wolności, o które walczyli jej żołnierze.
Cześć i chwała Bohaterom.
Nigdy nie zapomnimy.
Tekst: Iwona Golińska
Foto: Wikipedia, IPN





Leave a comment