Pamięć o Polsce nie kończy się na granicy. W Londynie, Rzymie czy Buenos Aires żyją rodzinne historie, dokumenty i wspomnienia, które współtworzą narodową pamięć.

O tym, jak je zachować i przekazać młodemu pokoleniu, rozmawiano podczas Dolnośląskiego Kongresu Pamięci Narodowej IPN we Wrocławiu.

W dniach 21–22 września 2026 roku Hala Stulecia we Wrocławiu stała się miejscem spotkania historyków, nauczycieli, młodzieży i przedstawicieli organizacji polonijnych.

Tegoroczny Kongres odbywał się pod hasłem „Historia mówi przez pokolenia”.

Dla Polish Sue Association był to już trzeci udział w tym spektakularnym wydarzeniu, jakim jest Kongres IPN-u.

Tym razem organizacja włączyła się również w debatę poświęconą roli Polonii w zachowywaniu pamięci narodowej poza granicami Polski.

Historia dla każdego

Kongres IPN łączył edukację z doświadczeniem. Na uczestników czekały strefy edukacyjne, gry, wystawy multimedialne, rekonstrukcje historyczne, warsztaty i przedstawienia.

Nauczyciele mogli skorzystać z przygotowanych dla nich programów, a uczestnicy spotkać się z historykami i zaproszonymi gośćmi.

Szczególne miejsce zajmowała młodzież.

Podczas otwarcia zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski przywołał słowa Wincentego Witosa, podkreślając, że szkoła powinna nie tylko przekazywać wiedzę, lecz także kształtować człowieka świadomego swojej historii i tradycji.

To właśnie młode pokolenie zdecyduje, czy pamięć o przeszłości pozostanie żywa.

Debata o Polonii i pamięci

Jednym z ważniejszych dla nas punktów programu była debata „Rola stowarzyszeń i instytucji polonijnych w zachowaniu pamięci narodowej”.

Panel w mistrzowski sposób prowadził ks. dr Adam Szpotański z IPN, a uczestniczyli w nim przedstawiciele Polonii z Wielkiej Brytanii, Włoch i Argentyny.

W debacie wzięła udział Iwona Golińska, założycielka i prezes Polish Sue Association a także ks. Tomasz Jarosz, administrator Kościoła i Hospicjum św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie, oraz Andrés Chowańczak ze Związku Polaków w Argentynie.

Rozmowa pokazała, że organizacje polonijne nie zajmują się wyłącznie nauką języka czy podtrzymywaniem tradycji.

Coraz częściej dokumentują rodzinne historie, organizują wydarzenia edukacyjne i tworzą projekty, które przybliżają polską historię zarówno Polakom, jak i mieszkańcom krajów ich zamieszkania.

Można mieszkać, studiować i pracować w Londynie, a jednocześnie być bardzo mocno związanym z Polską, jej historią i tożsamością. Jedno drugiego nie wyklucza – podkreślała Iwona Golińska.

Wielka historia zaczyna się w rodzinie

W centrum wystąpienia znalazła się historia Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – lotników, marynarzy, żołnierzy, mechaników, techników i personelu naziemnego.

Dla Iwony Golińskiej temat ten ma również osobisty wymiar.

W sierpniu w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie odsłonięto tablicę poświęconą członkom jej rodziny związanym z Polskimi Siłami Powietrznymi podczas II wojny światowej.

To przykład pokazujący, że pamięć narodowa często zaczyna się od rodzinnej pamiątki: fotografii, listu, medalu, munduru albo opowieści przekazywanej przy stole.

Takie świadectwa pozwalają młodym ludziom zobaczyć historię nie jako odległy rozdział podręcznika, lecz jako część własnej tożsamości.

Od informacji do doświadczenia

Polish Sue realizuje projekty poświęcone między innymi historii ORP „Błyskawica” oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Ich ważnym elementem jest aktywny udział młodzieży.

Samo przekazanie informacji, że ORP „Błyskawica” jest symbolem polskiej Marynarki Wojennej, to za mało. Można jednak pokazać młodemu człowiekowi historię konkretnego marynarza, zabrać go na okręt, zaprosić do konkursu, udostępnić fotografie i filmy, a następnie zachęcić do stworzenia własnego materiału.

Wtedy historia przestaje być tylko wiedzą.

Staje się doświadczeniem i osobistym odkryciem.

Polonia chce być partnerem

Ważnym tematem debaty była współpraca organizacji polonijnych, z Instytutem Pamięci Narodowej.

Nie chcemy, aby Polonia była tylko odbiorcą historii przekazywanej z Polski. Chcemy być partnerem w jej zachowywaniu i przekazywaniu – mówiła Iwona Golińska.

Polonia ma wyjątkowy kapitał: żywą pamięć rodzin. W domowych archiwach znajdują się fotografie, listy, dokumenty i pamiątki, które często nie trafiły do oficjalnych zbiorów. Mogą jednak stanowić cenne źródło wiedzy o historii Polski.

Dlatego potrzebna jest współpraca organizacji polonijnych ze szkołami, parafiami, muzeami, archiwami, IPN, instytucjami w Polsce, placówkami dyplomatycznymi i brytyjskimi instytucjami historycznymi.

Wspólna historia Polski i Wielkiej Brytanii

Opowieść o polskiej historii za granicą nie powinna być kierowana wyłącznie do Polaków.

W Wielkiej Brytanii polscy lotnicy walczący w Bitwie o Anglię, marynarze, żołnierze i kryptolodzy związani z Bletchley Park są częścią wspólnej historii obu krajów.

Dlatego wydarzenia organizowane przez Polish Sue mają również brytyjskich odbiorców.

To sposób nie tylko na zachowanie pamięci, lecz także na budowanie wiedzy, szacunku i wzajemnego zrozumienia.

Młodzież, media, współpraca

Największym wyzwaniem nie jest brak historii. Tej mamy bardzo dużo.

Pytanie brzmi: jak zainteresować nią młode pokolenie?

Młody Polak urodzony w Londynie może mieć polskich rodziców i dziadków, ale jego codzienność kształtuje Wielka Brytania.

Nie można więc zakładać, że zainteresowanie polską historią pojawi się samo.

Trzeba sprawić, aby stała się także jego historią.

Pomóc mogą trzy elementy:

Młodzież – media – współpraca

Młodzi ludzie powinni nie tylko uczestniczyć w wydarzeniach, ale również je współtworzyć. Organizacje muszą korzystać z filmów, fotografii, krótkich materiałów wideo i mediów społecznościowych.

Potrzebna jest także współpraca ponad granicami, pokoleniami i podziałami organizacyjnymi.

Polonia to kolejny rozdział

Dolnośląski Kongres Pamięci Narodowej pokazał, że historia może być jednocześnie nauką, spotkaniem, doświadczeniem i inspiracją.

Dla Polish Sue był to ważny moment, by przypomnieć, że pamięć narodowa nie kończy się na granicach Polski. Jest obecna w polskich szkołach, parafiach, organizacjach, muzeach i rodzinnych archiwach na całym świecie.

Przede wszystkim jednak żyje w ludziach.

Pamięć narodowa nie jest czymś, co dostajemy raz na zawsze. Jeżeli nie będziemy jej przekazywać, może zniknąć – podkreślała Iwona Golińska.

Dlatego zadaniem organizacji polonijnych nie jest tylko pamiętać za tych, którzy pamiętają.

Ich rolą jest nauczyć pamiętać tych, którzy dopiero poniosą tę historię dalej.

Polonia nie jest końcem polskiej historii. Jest jej kolejnym rozdziałem.

A historia mówi przez pokolenia. Od nas zależy, czy kolejne pokolenia nadal będą chciały jej słuchać.

Więcej na linku:

Tekst: Polish Sue

Foto: Polish Sue, IPN

Leave a comment

Trending