
Nie chodzi o sympatie polityczne. Chodzi o Konstytucję, praworządność i zaufanie obywateli do państwa.
Jako przedstawiciel Polonii i Polaków za Granicą przy Prezydencie RP z niepokojem obserwuję sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie.
Choć wielu z nas mieszka poza granicami kraju, Polska pozostaje naszą ojczyzną, a wydarzenia dotyczące jej ustroju, prawa i instytucji publicznych nie są nam obojętne.
Sytuacja ta ponownie zwróciła uwagę opinii publicznej na fundamentalne pytanie: jak powinno funkcjonować państwo, w którym prawo jest wspólnym punktem odniesienia dla obywateli, parlamentu, rządu i prezydenta?

Od kilku tygodni przed siedzibą Trybunału gromadzą się osoby wyrażające sprzeciw wobec działań dotyczących tej instytucji.
Spór zaostrzył się między innymi po złożeniu przez Macieja Berka ślubowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie 14 października 2026 roku, bez udziału prezydenta.
Wydarzenie to stało się kolejnym punktem zapalnym w trwającym sporze o status sędziów i sposób funkcjonowania Trybunału. Towarzyszą mu odmienne interpretacje prawne oraz stanowiska przedstawicieli różnych instytucji państwowych.

W tej sytuacji szczególnie ważne jest, aby głos obywateli został wysłuchany.
Z uwagą odnotowujemy również osobistą obecność prezydenta Karola Nawrockiego na miejscu.
Jego przybycie odbieramy jako sygnał, że sprawa Trybunału Konstytucyjnego ma znaczenie dla całego państwa i nie powinna być traktowana wyłącznie jako kolejny spór partyjny.

Jesteśmy zaniepokojeni eskalacją konfliktu i brakiem jasności co do podstaw prawnych podejmowanych działań.
Prawo nie powinno zależeć od tego, kto sprawuje władzę
Trybunał Konstytucyjny pełni szczególną funkcję w polskim systemie ustrojowym.
Jego zadaniem jest kontrola zgodności norm prawnych z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
Dlatego jego niezależność, prawidłowy sposób obsadzania stanowisk sędziowskich oraz wiarygodność wydawanych orzeczeń mają znaczenie wykraczające poza bieżący spór polityczny.
Konstytucja nie jest dokumentem należącym do jednej partii, jednego obozu politycznego ani jednej kadencji parlamentu. Jest podstawą funkcjonowania państwa i wspólnym zobowiązaniem wszystkich organów władzy publicznej.

Z perspektywy Polonii ma to znaczenie szczególne.
Wielu z nas żyje w państwach, w których stabilność instytucji, przewidywalność prawa i szacunek dla konstytucyjnych procedur są fundamentem zaufania społecznego. Chcemy, aby Polska również była postrzegana jako państwo, w którym prawo nie jest podporządkowane bieżącej walce politycznej.

Z tego względu każda sytuacja budząca poważne wątpliwości dotyczące przestrzegania prawa powinna być wyjaśniana w sposób przejrzysty, rzetelny i oparty na obowiązujących przepisach.
Nie wystarczy przekonywać obywateli, że określone rozwiązanie jest słuszne, ponieważ popiera je dana większość.
Równie ważne jest wykazanie, że rozwiązanie to znajduje podstawę prawną i respektuje konstytucyjne kompetencje poszczególnych organów.
Ta zasada powinna obowiązywać niezależnie od tego, kto rządzi i kto sprawuje urząd prezydenta.

Obywatel ma prawo zabierać głos
W demokratycznym państwie prawo do pokojowego protestu jest istotnym elementem społeczeństwa obywatelskiego. Ludzie mają prawo wyrażać swoje obawy, domagać się wyjaśnień i przypominać przedstawicielom władzy, że instytucje publiczne istnieją w interesie państwa i jego obywateli.
Dlatego osoby gromadzące się przed Trybunałem Konstytucyjnym, aby zamanifestować swoje przywiązanie do praworządności i wyrazić sprzeciw wobec działań, które uważają za niezgodne z zasadami państwa prawa, zasługują na to, by ich głos został wysłuchany.
Solidaryzujemy się z prawem obywateli do pokojowego wyrażania niepokoju. Nie oznacza to, że każdy uczestnik protestu musi mieć rację w każdej kwestii prawnej ani że wszystkie argumenty przedstawiane podczas demonstracji należy przyjmować bezkrytycznie. Oznacza natomiast, że obywatelskiego niepokoju nie należy z góry lekceważyć, a pokojowej demonstracji nie powinno się sprowadzać wyłącznie do politycznych etykiet.

Oceniajmy argumenty, fakty i działania. Nie odbierajmy ludziom prawa do wyrażania swoich przekonań tylko dlatego, że nie zgadzamy się z ich poglądami.
Bez przemocy, bez pogardy, z szacunkiem dla prawa
Niepokojące są napięcia towarzyszące wydarzeniom pod Trybunałem, w tym odnotowane w październiku starcia między częścią demonstrantów a policją. Każda sytuacja prowadząca do przemocy, zastraszania lub naruszania bezpieczeństwa wymaga odpowiedniej reakcji i rzetelnego wyjaśnienia.
Pokojowy protest nie daje nikomu prawa do agresji, ale również trudna sytuacja wokół instytucji państwowej nie powinna być pretekstem do lekceważenia praw obywatelskich.

Policja powinna działać zgodnie z prawem, proporcjonalnie do sytuacji i z poszanowaniem godności wszystkich osób. Demonstranci powinni mieć możliwość pokojowego wyrażania swoich poglądów, a osoby wykonujące obowiązki służbowe – możliwość bezpiecznej pracy.
W demokratycznym państwie odpowiedzialność nie jest jednostronna. Dotyczy zarówno obywateli, jak i przedstawicieli instytucji publicznych.
Jako Sekretarz Rady Polonii przy Prezydencie RP apeluje o spokój, rozwagę i powstrzymanie się od języka pogardy.
Polska potrzebuje dziś nie kolejnych podziałów, lecz odpowiedzialnego dialogu i poszanowania prawa.
To nie jest sprawa wyłącznie jednej partii
Warto szczególnie podkreślić, że troska o praworządność nie powinna być utożsamiana z poparciem dla konkretnego ugrupowania politycznego.

Można mieć różne poglądy na politykę gospodarczą, społeczną czy zagraniczną.
Można głosować na różne partie i odmiennie oceniać działania kolejnych rządów. Nie powinno to jednak oznaczać rezygnacji ze wspólnego standardu: Konstytucja musi być traktowana poważnie, a instytucje państwa powinny działać na podstawie prawa.
Tak samo krytyczne pytania należy zadawać każdej władzy.
Jeżeli oczekujemy przestrzegania zasad od naszych politycznych przeciwników, musimy wymagać ich również od osób, z którymi się zgadzamy.
Właśnie na tym polega dojrzałość obywatelska. Dotyczy ona także nas, Polaków mieszkających poza granicami kraju.
Możemy różnić się poglądami, ale łączy nas odpowiedzialność za dobre imię Polski i troska o jej przyszłość.

Dlaczego warto wysłuchać protestujących?
Nie każdy obywatel ma możliwość uczestniczenia w demonstracji. Nie każdy zgadza się z organizatorami protestu czy z osobami, które pojawiają się przed Trybunałem.
Nie zmienia to faktu, że wątpliwości dotyczące funkcjonowania jednej z najważniejszych instytucji konstytucyjnych powinny być przedmiotem poważnej debaty publicznej.
Nie wolno zakładać, że każdy uczestnik zgromadzenia działa wyłącznie z pobudek partyjnych. Ludzie mogą przychodzić tam z przekonania, że niezależność instytucji, pewność prawa i kontrola konstytucyjności działań władzy mają zasadnicze znaczenie dla przyszłości Polski.
Takie obawy zasługują na rzeczową odpowiedź, a nie wyłącznie na polityczne komentarze.
Osobista obecność prezydenta Karola Nawrockiego na miejscu pokazuje, że sytuacja wymaga uwagi najwyższych władz państwowych. Przyjmujemy ten gest z nadzieją, że stanie się on impulsem do spokojnego wyjaśnienia sporu, a nie kolejnym elementem politycznej konfrontacji.
Najlepszą drogą do rozwiązania obecnego konfliktu nie jest eskalacja, wzajemne oskarżenia ani próba narzucenia jednej interpretacji siłą. Potrzebne są jasne podstawy prawne, przejrzyste procedury, poszanowanie kompetencji konstytucyjnych oraz rozwiązania, które przywrócą obywatelom zaufanie do państwa.

Państwo prawa to wspólna odpowiedzialność
Historia Polski wielokrotnie pokazywała, jak wielką wartością jest wolność obywatelska, możliwość wyrażania własnego zdania i prawo do sprzeciwu wobec działań władzy. Nie powinniśmy traktować tych wartości jako oczywistości ani przypominać sobie o nich wyłącznie wtedy, gdy zagrożone wydają się nasze własne interesy.
Jako Sekretarz Rady Polonii przy Prezydencie RP Polonii czuję szczególną odpowiedzialność za to, jak Polska jest postrzegana poza jej granicami. Chciałabym, aby była krajem silnym nie tylko gospodarczo i politycznie, lecz także państwem, w którym konstytucyjne zasady są respektowane, instytucje działają przejrzyście, a obywatele mogą ufać prawu.
Dlatego z uwagą przyglądamy się wydarzeniom pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Warto słuchać argumentów protestujących, analizować stanowiska wszystkich zainteresowanych instytucji i domagać się rozwiązań zgodnych z Konstytucją.
Poparcie dla pokojowego protestu nie musi oznaczać bezwarunkowego poparcia dla jakiejkolwiek partii. Może być wyrazem przekonania, że prawo powinno stać ponad bieżącą polityką, a obywatele mają prawo upominać się o przestrzeganie zasad, na których opiera się państwo.
Niech w tej dyskusji będzie mniej wzajemnej pogardy, a więcej odpowiedzialności. Mniej politycznych etykiet, a więcej argumentów. Mniej demonstracji siły, a więcej szacunku dla prawa.
Bo niezależnie od tego, kto dziś sprawuje władzę, jutro wszyscy będziemy potrzebowali państwa, którego instytucjom można ufać.

Jesteśmy zaniepokojeni obecną sytuacją, ale wierzymy, że Polska może wyjść z tego kryzysu silniejsza – pod warunkiem że wszyscy, niezależnie od miejsca zamieszkania i politycznych sympatii, będziemy bronić Konstytucji, praworządności i odpowiedzialności za wspólne państwo.

Konstytucja, praworządność i obywatelska odpowiedzialność nie powinny dzielić Polaków. Powinny być fundamentem, który łączy Polskę i Polaków na całym świecie.
Tekst: Iwona Golińska.
Autorka jest Prezesem Stowarzyszenia Polish Sue w Wielkiej Brytanii oraz Sekretarzem Rady Polonii i Polaków za Granicą przy Prezydencie RP.
Zdjęcia: Polish Sue.





Leave a Reply