Wczoraj minęła czwarta rocznica śmierci Majora Sergiusza Paplińskiego ps. „Kawka” – człowieka, którego życie było świadectwem niezłomnej służby Polsce. Był wiernym żołnierzem i partyzantem zgrupowań dowodzonych przez legendarnych dowódców Armii Krajowej – Antoniego Hedy „Szarego” oraz Zygmunta Kiepasa „Krzyka”.

Sergiusz Papliński ps. „Kawka” (ur. 9 września 1927 w Radomiu zm. 2 sierpnia 2022 w Londynie)– polski partyzant zgrupowania Antoniego Hedy „Szarego” i Zygmunta Kiepasa „Krzyka”, malarz.

Do końca swoich dni pozostał wierny wartościom, o które walczył jako młody człowiek: wolności, honorowi i miłości do Ojczyzny.

Major Sergiusz Papliński należał do pokolenia Polaków, które przyszło dorastać w czasach wojny i okupacji. Z odwagą stanął do walki o niepodległość Polski, ryzykując własnym życiem.

Los żołnierzy podziemia nie zakończył się wraz z końcem wojny – wielu z nich przez kolejne lata musiało zmagać się z prześladowaniami i trudną rzeczywistością powojenną.

Mimo tych doświadczeń Major Papliński nigdy nie utracił wiary w sens służby dla Ojczyzny.

Czasy partyzantki – oddział „Szarego” – w środku młodziutki Sergiusz.

Sergiusz brał udział w kluczowych akcjach partyzanckich zgrupowania „Szarego” w lasach iłżeckich, starachowickich, koneckich.

5 czerwca 1944 brał udział w rozbiciu więzienia w Końskich. Po zakończeniu II wojny światowej pozostał w konspiracji antykomunistycznej.

Został schwytany i uwięziony w Radomiu. 9 września 1945 został uwolniony po jego rozbiciu przez oddział Stefana Bembińskiego „Harnasia”.

Wstąpił w szeregi Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Prowadził walkę dywersyjną na terenie Pomorza.

W 1946 roku zmuszony był opuścić Polskę. W mundurze NKWD przedostał się do Berlina, do amerykańskiej strefy okupacyjnej.

Następnie z obozu przejściowego dostał się do Anglii i tam działał w strukturach Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Był jednak nie tylko żołnierzem.

W Anglii skończył szkołę artystyczną i zaczął malować obrazy. W swojej kolekcji posiadał kilkadziesiąt obrazów.

Print obrazu „Chopin i George Sand” – z kolekcji autorki artykułu.

Sergiusz Papliński posiadał niezwykły talent artystyczny. Jako malarz pozostawił po sobie dzieła będące wyrazem jego wrażliwości, doświadczeń i głębokiego patriotyzmu.

W jego twórczości historia spotykała się ze sztuką, a pamięć o bohaterach była przekazywana kolejnym pokoleniom w wyjątkowej formie.

Print obrazu „Ona i On ” – z kolekcji autorki artykułu.

Wyjątkowym wyróżnieniem było również nadanie mu tytułu Honorowego Członka Elitarnej Jednostki Wojskowej GROM.

Był to symboliczny most pomiędzy pokoleniem żołnierzy Armii Krajowej a współczesnymi elitarnymi formacjami Wojska Polskiego. Łączyły ich te same wartości – odwaga, poświęcenie i bezwarunkowa służba Polsce.

Major Sergiusz Papliński z autorką artykułu. Ambasada RP w Londynie.

Miałam zaszczyt poznać Majora Sergiusza Paplińskiego osobiście.

Był człowiekiem niezwykle skromnym, serdecznym i pełnym ciepła.

Chętnie dzielił się wspomnieniami, ale przede wszystkim pragnął, aby młodzi ludzie poznawali prawdziwą historię Polski i pamiętali o tych, którzy oddali za nią wszystko. Spotkania z nim pozostawały na długo w pamięci każdego, kto miał okazję go wysłuchać.

Sergiusz Papliński w swym mieszkaniu i pracowni na Kensington w Londynie.

Dziś, cztery lata po jego odejściu, pamiętamy o Majorze Sergiuszu Paplińskim „Kawce” z wdzięcznością i szacunkiem.

Jego życie jest przykładem, że bohaterstwo nie kończy się na polu walki – trwa również w codziennej postawie, w trosce o prawdę historyczną, w przekazywaniu wartości kolejnym pokoleniom oraz w pielęgnowaniu pamięci narodowej.

Cześć Jego Pamięci.

Tekst : Iwona Golińska

Foto: Iwona Golińska, FB, Wikipedia

Leave a comment

Trending