Gen. Władysław Anders

11 sierpnia 1892 roku urodził się gen. Władysław Anders. Dziś, w 134. rocznicę jego urodzin, z Paryża dociera wiadomość, która dla polskiej emigracji jest szczególnie bolesna: Dom Polski Kombatanta został zamknięty, a przedstawiciele środowiska, które od lat walczy o zachowanie tego miejsca, zostali usunięci z budynku.

Trudno o bardziej wymowny symbol.

Anders walczył z niemieckim nazizmem, a później – już na emigracji – z próbą wymazania z pamięci Polaków prawdy o wojnie, sowieckiej dominacji i losie polskich żołnierzy.

Komunistyczne władze PRL zrobiły wszystko, aby gen. Andersa i jego żołnierzy przedstawiać jako wrogów Polski Ludowej.

Nie udało się.

Anders przetrwał w pamięci narodu.

Przetrwał dzięki swoim żołnierzom, rodzinom, polskiej emigracji i wszystkim tym, którzy po wojnie budowali polskie życie poza krajem.

Budowali szkoły.

Budowali harcerstwo.

Budowali organizacje społeczne.

Budowali Domy Kombatanta.

Budowali miejsca, w których kolejne pokolenia miały pamiętać, że Polska nie skończyła się w 1945 roku.

Dziś jeden z tych domów został zamknięty

We wtorek do Domu Polskiego Kombatanta w Paryżu wkroczyła policja.

Jak relacjonował Andrzej Dębiński, przewodniczący Komitetu Obrony Domu Polskiego Kombatanta w Paryżu, funkcjonariusze nakazali osobom znajdującym się w budynku jego opuszczenie.

– Przyszło chyba dziesięciu policjantów, żeby nas zastraszyć. Zarządzili opuszczenie domu – mówił na antenie Radia Wnet.

Według jego relacji osoby przebywające w Domu nie zostały wcześniej poinformowane o terminie przeprowadzenia czynności.

Po opuszczeniu budynku miały stracić dostęp do znajdujących się tam zbiorów, książek, mebli i innych przedmiotów.

– Nie mamy prawa dostępu do naszych zbiorów, do niczego, do książek, do mebli, do niczego – relacjonował Dębiński z SPK Paryż.

Komunikat SPK Paryż na platformie X

Ludzie, którzy bronili tego miejsca, znaleźli się na ulicy.

To nie jest tylko budynek

Dom Kombatanta w Paryżu nie jest dla polskiej emigracji zwykłą nieruchomością.

To część historii ludzi, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie mogli wrócić do wolnej Polski.

Według przedstawicieli środowiska kombatanckiego budynek został zakupiony w 1948 roku dzięki środkom rządu RP na uchodźstwie oraz składkom polskich oficerów.

Przez dziesięciolecia był miejscem spotkań polskiej społeczności, działalności organizacji, wydarzeń patriotycznych i przechowywania pamiątek.

Był częścią świata stworzonego przez tych, którzy nie pogodzili się z sowieckim zniewoleniem Polski.

I właśnie dlatego jego los powinien być dla nas wszystkich tak ważny.

Spór sądowy trwa

Nie można przy tym pominąć, że sprawa własności Domu Kombatanta jest przedmiotem sporu sądowego.

Środowisko reprezentowane przez Andrzeja Dębińskiego twierdzi, że posiada dokumenty potwierdzające swoje prawa do nieruchomości.

Jak relacjonuje Dębiński, od wyroku pierwszej instancji została złożona apelacja, a jej rozpatrzenie ma nastąpić we wrześniu.

Jednocześnie miała zostać zastosowana tymczasowa egzekucja wyroku.

Według jego relacji w sprawie pojawia się również kwota 240 tys. euro.

To właśnie sposób przeprowadzenia egzekucji przed rozstrzygnięciem apelacji budzi największe kontrowersje i sprzeciw środowiska broniącego Domu.

Ostateczne rozstrzygnięcia prawne należą oczywiście do francuskich sądów.

Ale moralny i historyczny wymiar tej sprawy należy również do nas.

Dom Kombatanta im. Gen Władysława Andersa w Paryżu

Anders budował – czy my pozwolimy niszczyć?

Gen. Władysław Anders po wojnie doskonale rozumiał, że jego żołnierze potrzebują czegoś więcej niż tylko wspomnień o walce.

Potrzebowali domu.

Potrzebowali wspólnoty.

Potrzebowali szkół dla swoich dzieci.

Potrzebowali harcerstwa.

Potrzebowali organizacji, które pozwolą zachować język, kulturę i pamięć.

Dlatego powstawały Domy Kombatanta i inne instytucje polskiej emigracji.

Były one częścią wielkiego dzieła odbudowy polskiego życia poza krajem.

Anders nie pozwolił, aby komuniści odebrali jego żołnierzom pamięć.

Czy my pozwolimy, aby ta pamięć zniknęła teraz – w wolnym świecie, kilkadziesiąt lat później?

To jest pytanie do całej Polonii

Nie chodzi tylko o Paryż.

To pytanie dotyczy Londynu, Chicago, Toronto, Melbourne, Buenos Aires i wszystkich miejsc, w których polscy emigranci przez dziesięciolecia tworzyli własne instytucje.

Bo jeśli Dom Kombatanta jest tylko „nieruchomością”, można go sprzedać.

Jeśli jednak jest częścią polskiego dziedzictwa, trzeba zadać pytanie, jak można go ochronić.

Czy państwo polskie powinno reagować?

Czy polskie instytucje powinny zabiegać o ochronę miejsc związanych z historią polskich żołnierzy?

Czy Polonia powinna mieć prawo oczekiwać, że jej dziedzictwo będzie traktowane jako część polskiej historii?

I wreszcie:

czy możemy pozwolić, aby miejsca stworzone przez naszych kombatantów znikały jedno po drugim?

Na wiadomość o zabraniu domu natychmiast zareagowała na platformie X córka Generała Andersa Anna Maria Anders:

Nie oddajmy pamięci

Komuniści próbowali odebrać Andersowi miejsce w polskiej historii.

Nie udało im się.

Próbowali wymazać pamięć o II Korpusie.

Nie udało im się.

Próbowali przekonać Polaków, że ich żołnierze byli „wrogami ludu”.

Nie udało im się.

Dzisiaj gen. Władysław Anders jest symbolem polskiej walki o wolność.

Jego żołnierze spoczywają na polskich cmentarzach wojennych od Monte Cassino po Bolonię. Ich dzieci i wnuki przez dziesięciolecia budowały polskie życie na emigracji.

Domy Kombatanta były częścią tego dziedzictwa.

Dlatego dzisiejsza sytuacja w Paryżu powinna być dla nas wszystkich sygnałem alarmowym.

Nie wystarczy mówić o pamięci.

Nie wystarczy organizować rocznic.

Nie wystarczy publikować zdjęć.

Pamięć trzeba chronić.

Bo kiedy znikają miejsca, w których ta pamięć była przechowywana, znika część naszej historii.

A historia polskich żołnierzy, którzy oddali życie za wolność Polski i Europy, nie może zostać zamknięta wraz z drzwiami Domu Kombatanta.

11 sierpnia – w rocznicę urodzin gen. Władysława Andersa – powinniśmy zadać sobie jedno pytanie:

Czy będziemy pokoleniem, które odziedziczyło dziedzictwo Andersa, aby je chronić – czy pokoleniem, które pozwoliło mu zniknąć?

Dom Kombatanta w Paryżu został zamknięty.
Ale walka o pamięć jeszcze się nie skończyła.

Pamiętajmy o tym.

Wieczną pamięć Generałowi Andersowi w jego dzień urodzin.

Więcej o Generale Andersie piszemy na linku poniżej:

Text: Polish Sue

Leave a comment

Trending