O świcie 13 sierpnia 2026 roku przyszły ORP „Wicher” po raz pierwszy opuścił PGZ Stocznię Wojenną w Gdyni.

Potężny kadłub pierwszej fregaty programu „Miecznik”, osadzony na półzanurzalnej barce Boabarge 33, został wyprowadzony na Zatokę Gdańską. Tam rozpocznie się kolejny etap jego narodzin – wodowanie i dalsza budowa okrętu, który w przyszłości będzie strzegł polskiego morza.

To niezwykły moment.

Nie tylko dla współczesnej Polski i jej Marynarki Wojennej, ale także dla pamięci o pokoleniach polskich marynarzy, którzy pod biało-czerwoną banderą walczyli o wolność Polski.

Bo nazwa ORP „Wicher” nie została wybrana przypadkowo.

To powrót legendy.


Historyczny ORP „Wicher” – obrońca polskiego wybrzeża

Pierwszy ORP „Wicher” był jednym z najważniejszych okrętów przedwojennej Polskiej Marynarki Wojennej. Gdy 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, „Wicher” znajdował się w Gdyni.

W przeciwieństwie do trzech innych polskich niszczycieli – ORP „Błyskawica”, ORP „Grom” i ORP „Burza” – nie otrzymał rozkazu opuszczenia Bałtyku.

Pozostał w kraju.

Jego zadaniem była obrona polskiego wybrzeża oraz współdziałanie z jednostkami minowymi i innymi okrętami Marynarki Wojennej.

1 września „Wicher” uczestniczył w działaniach przeciwko niemieckim samolotom atakującym Gdynię. Następnie wyruszył w kierunku Helu, aby wspierać realizację operacji „Rurka”, związanej z postawieniem defensywnej zagrody minowej w Zatoce Gdańskiej. Podczas działań polskie okręty były atakowane przez niemieckie lotnictwo. 

Był to dopiero początek walki.

ORP WICHER 1939

3 września 1939 roku – ostatnia bitwa

Rankiem 3 września ORP „Wicher”, wraz z ORP „Gryf” i wspierającą je baterią artylerii nadbrzeżnej im. Heliodora Laskowskiego, stoczył pojedynek z niemieckimi niszczycielami „Leberecht Maass” i „Wolfgang Zenker”.

Polskie okręty odpowiedziały ogniem.

Niemieckie jednostki zostały zmuszone do wycofania się pod osłoną zasłony dymnej. Był to jeden z najbardziej znaczących epizodów walk polskiej Marynarki Wojennej podczas kampanii wrześniowej. 

Kilka godzin później sytuacja dramatycznie się zmieniła.

Niemieckie lotnictwo rozpoczęło ciężki nalot na Hel. ORP „Wicher” został trafiony bombami i zatonął w porcie. Tego samego dnia zniszczony został również ORP „Gryf”. 

Ale walka załogi „Wichra” się nie skończyła.

ORP WICHER

Marynarze z zatopionego okrętu zeszli na ląd i włączyli się w obronę Helu.

Bronili polskiego wybrzeża aż do kapitulacji Rejonu Umocnionego Hel 2 października 1939 roku. 

Dlatego historyczny „Wicher” nie jest jedynie nazwą okrętu.

Jest symbolem wierności banderze, służby i obrony Ojczyzny do końca.


„Wicher” i „Błyskawica” – dwie drogi polskiej Marynarki Wojennej

Historia „Wichra” jest szczególnie interesująca, gdy zestawimy ją z historią ORP „Błyskawica”.

Oba okręty należały do tej samej przedwojennej Marynarki Wojennej.

Ale we wrześniu 1939 roku ich drogi potoczyły się inaczej.

„Wicher” pozostał na Bałtyku i walczył w obronie polskiego wybrzeża.

„Błyskawica” wraz z „Gromem” i „Burzą” opuściła Bałtyk w ramach operacji „Pekin” i dotarła do Wielkiej Brytanii.

Tam polscy marynarze kontynuowali walkę u boku Royal Navy.

I właśnie ta wspólna historia – choć przebiegająca różnymi drogami – jest częścią niezwykłego dziedzictwa Polskiej Marynarki Wojennej.

ORP WICHER 1939

„Błyskawica” – polska bandera nad Tamizą i symbolem polsko-brytyjskiego braterstwa

ORP „Błyskawica” stała się jednym z najważniejszych symboli polskiej obecności wojskowej w Wielkiej Brytanii.

Polscy marynarze walczyli wspólnie z Brytyjczykami na morzach i oceanach, uczestnicząc w eskortowaniu konwojów, działaniach przeciwko niemieckim okrętom podwodnym oraz operacjach alianckich.

Szczególne miejsce w pamięci zajmuje obrona Cowes na wyspie Wight w maju 1942 roku, kiedy ORP „Błyskawica” odegrała ważną rolę w obronie miasta podczas niemieckiego nalotu.

To właśnie ta historia jest jednym z fundamentów trwałej więzi pomiędzy Polską i Wielką Brytanią.

Dlatego Dni ORP „Błyskawica” nie są jedynie wydarzeniem poświęconym jednemu okrętowi.

To opowieść o całej generacji polskich marynarzy.

O ich odwadze.

O ich służbie.

O Polsce, której nie przestali reprezentować nawet wtedy, gdy znaleźli się tysiące kilometrów od Ojczyzny.

ORP Błyskawica – dziś okręt Muzeum.

Nadchodzi IV edycja Dni ORP „Błyskawica”! 🇵🇱🇬🇧

Z dumą organizujemy #DaysOfORPBłyskawica – Dni ORP „Błyskawica”, wydarzenie poświęcone historii Polskiej Marynarki Wojennej, odwadze polskich marynarzy oraz trwałym więziom łączącym Polskę i Wielką Brytanię.

Już po raz czwarty chcemy zgromadzić Polonię, historyków, weteranów, rodziny oraz przyjaciół Polski, aby wspólnie przypomnieć niezwykłą historię ORP „Błyskawica” i polskich marynarzy służących podczas II wojny światowej u boku Royal Navy.

Ale w tym roku możemy spojrzeć na tę historię jeszcze szerzej.

Bo kiedy dziś w Gdyni rodzi się nowy ORP „Wicher”, pamiętamy również o jego poprzedniku.

O okręcie, który nie opuścił Polski w 1939 roku.

O marynarzach, którzy pozostali na Bałtyku.

O walce pod Helem.

O ostatniej bitwie „Wichra” i „Gryfa”.

O załodze, która po zatopieniu okrętu nadal walczyła w obronie Helu.

I o tych, którzy na innych polskich okrętach – w tym na „Błyskawicy” – kontynuowali walkę z Wielkiej Brytanii.

Więcej o „Dniach ORP BŁYSKAWICA” NA LINKU:


Powrót „Wichra”

Dzisiejszy ORP „Wicher” jest pierwszą z trzech wielozadaniowych fregat programu „Miecznik”.

W przyszłości dołączą do niego ORP „Burza” i ORP „Huragan”.

Nowe fregaty mają stać się fundamentem modernizacji polskiej Marynarki Wojennej i wzmocnić bezpieczeństwo Polski na Bałtyku.

To ogromne przedsięwzięcie polskiego przemysłu stoczniowego, realizowane w ścisłej współpracy z sojusznikami.

I jest w tym coś niezwykle symbolicznego:

po 87 latach nazwa „Wicher” ponownie pojawia się jako nazwa nowego polskiego okrętu wojennego.

Tamten „Wicher” walczył w obronie polskiego wybrzeża w 1939 roku.

Dzisiejszy „Wicher” ma być jednym z okrętów, które będą strzegły bezpieczeństwa Polski w XXI wieku.

Zmieniły się technologie.

Zmieniły się zagrożenia.

Zmieniły się okręty.

Ale pozostało to samo:

biało-czerwona bandera.

I pamięć o tych, którzy służyli pod nią przed nami.

Prezydent Karol Nawrocki na uroczystości wodowania WICHRA.

Historia. Pamięć. Odwaga. Polsko-brytyjska przyjaźń.

Dlatego dzisiejsze wodowanie nowego ORP „Wicher” jest dla nas również momentem pamięci.

Pamięci o wszystkich polskich marynarzach.

O tych, którzy walczyli na Bałtyku.

O tych, którzy bronili Helu.

O tych, którzy na pokładach „Błyskawicy”, „Groma” i „Burzy” dotarli do Wielkiej Brytanii.

O tych, którzy walczyli u boku Royal Navy.

I o tych, którzy nigdy nie powrócili do wolnej Polski.

ORP Wicher

Niech żyje nowy ORP „Wicher”! ⚓️⚓️⚓️

Niech biało-czerwona bandera dumnie powiewa nad polskim morzem.

A my w Polsce, w Wielkiej Brytanii i wszędzie tam, gdzie żyją Polacy, będziemy nadal pielęgnować pamięć o tych, którzy tę banderę nieśli przez najtrudniejsze chwile naszej historii.

🇵🇱🇬🇧 IV edycja #DaysOfORPBłyskawica już nadchodzi!

Historia. Pamięć. Polsko-brytyjska przyjaźń.

Tekst: Polish Sue

Foto: KPRP, Wikipedia, Polish Sue.

Leave a comment

Trending